opis stroju łowickiego

Podobne

 

Jak odnaleźć nagle radość i nadzieję?

Temat: Pomocy!!! Pyza
Hm! Obrazowo to ujales.
Dzieki za opis ale to niestety nie wystarczy. Pyza musi byc oryginalna :))
Jeden z moich kumpli chcial mi pomoc i zauwazyl na jednym z kioskow Ruchu
Maly plakacik( chyba reklama tej firmy).
Spiesznie podazylem w tamtym kierunku i nogi mi sie ugiely.
Niezly gryzmol i nijak to nie przypomina Pyzy chociaz ubrana,
(prawdopodobnie) w lowicki stroj.
Co do odpowiedzi Kado to w czesci zgadzam sie z twoja opinia, lecz sa w
naszym kraju ludzie majacy niesamowity talent (znam takich) chociaz jak
widac w naszej TV  wszyscy wola isc na latwizne nierzadko nazywajac to co
robia dzielem sztuki.
Dzieki za odpowiedzi, pozdrawiam Robik

Nadal prosze o pomoc. Probowalem rysowac z pamieci ale nie jestem pewien czy
aby napewno tak wygladala "Pyza na polskich drozkach".


Źródło: topranking.pl/1272/pomocy,pyza.php


Temat: W obronie gunder studies
en.door.fina napisała:

> Nie, no oczywiście, że nie jest. Twój błąd polega na tym, iż stawiasz znak
> równości pomiędzy tym, co miała ona (od siebie) do zakomunikowania światu, z
>tym co miał mu do zakomunikowania Hitler.

Nie ma tu żadnego "błędu". Chciałem powiedzieć, i powiedziałem, że "szczerość i
czucie" przy głoszeniu NIE usprawiedliwia głoszonych treści. Zgadzasz się z
tym, czy nie?

> Sugerujesz, że bez Partii nie osiągnęłaby tego, co osiągnęła?

Nie wiem, co by było gdyby. Wiem, co osiągnęła z partią.

>(....)(Ale to akurat chyba >dobrze o niej świadczy?)

Mniej więcej, jak dobrze świadczy o studentach niemieckich w latach 30-stych
żarliwe zagłębianie się w doktrynie nazistowskiej. Marksizm-leninizm był
brutalną ideologią ludobójczego reżimu. Zapewniam Cię, że niemieccy naziści w
odniesieniu do Niemców byli dużo łagodniejsi, niż polscy staliniści w
odniesieniu do Polaków.

> A czym dziś takie zaangażowanie różni się od tego "wtedy"?

Ile ostatnio osób wywieziono do Rosji? Ilu strzelono w łeb w piwnicy? Ilu
profesorów odsunięto od katedr z przyczyn politycznych?

> Na przykład to, że on też nie jest zupełnie "czystą" postacią w naszej
>historii (literatury). (.....)

Więc.....?

> Gwoli ścisłości - pisać inaczej (choćby do szuflady) można było, czyż nie?
> Gorzej (of course) rzecz się miała z wydaniem tego zaraz potem. Tragizujesz.

Masz rację - gdy pisało się do szuflady i gdy nie wpadło to w niepowołane ręce -
nie było tak źle. Ci komuniści to jednak byli liberałowie ....

> Kto tu mówi o zapominaniu

O co masz więc do mnie pretensje?

> Owszem, ale oprócz tego, odpowiednio skomplikowane i dłuuuuższe (to też mój
> wniosek). Zapomniałeś? To zmienia postać rzeczy. (Czekam więc na kolejne
>próby i próbki. Ale raczej próby.)

Zaraz potem, gdy DOWIEDZIESZ mi, że to co napisałem jest zbyt mało skąplikowane
i zbyt krótkie, by dało się interpretować. Na razie mogę to nieco wydłużyć -
dodaj sobie do treści dłuuugi opis strojów bohaterów. Nosili tradycyjne stroje
łowickie.

> Niech Ci będzie. A tak na marginesie - którą interpretację uważasz za właściwą
> czy właściwszą?

Nie o tym tutaj mówimy. Nie tońmy w dygresjach.

> Bo przyjąłeś błędne założenia.

Proszę o DOWODY.

> Uzasadnię cytatem z Irvinga:

Ten cytat to nie dowód. Chcesz powiedzieć, że stwierdzenie "kocha" nie jest
przeciwstawne wobez stwierdzenia "nie kocha"?


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,212,16813483,16813483,W_obronie_gunder_studies.html


Temat: Polska, Polacy, Tradycja

Witaj, Mosze.

Jakoś tak się porobiło, że chłopcy ostatnio nie na temat piszą, a prosiłeś o co
innego. Widać tak już muszą. Chcę spróbować odpowiedzieć Ci na pytania Twego
wątku, ale to wymaga trochę czasu i refleksji. Napisze wkrótce obszerniej,

Ot, dla przykładu -byłem dzisiaj w muzeum sztuki ludowej ziemi Łowickiej.
Łowicz to miejscowość 40tys. mieszkanców, 90 km na zachód od Warszawy. I cóż z
tego, że ja widzę ładne, rzezbione w drzewie lipowym figurki, postacie ubrane w
kolorowe, pasiaste stroje, że u sufitu wiszą pająki, a obok stoją pięknie
malowane skrzynie na odzież, na scianach wspaniałe wycinanki. W nastepnej
sali są figurki tańczące na weselu łowickim, potem powozy, potem radło, socha,
kierat, stągiew, krosna, itd. To też czesc naszej tradycji - my stąd, my
czujemy to, ale nie sposób tego przekazać on-line. Bo opis nie zastąpi obrazu,
a obraz rzeczywistosci.

Nasz kraj jest wspaniałym krajem, o 1000 letniej tradycji wiary w Boga
(jedynego w Trojcy- czego Ty, bez wytłumaczenia nie zrozumiesz), jest
krajem "skrzydlatych jezdzcow" - była na ten temat piekna wystawa na Zamku
Królewskim w Warszawie, jest nadal krajem tradycji tolerancji mimo
nietolerancji.

Polska jest krajem pięknych, dzikich rzek, bagien nie do przejścia, wspaniałych
puszcz, pięknych jezior. A i gór dzikich, skalnych(niewysokich, to prawda -
2500mnp - ale wyższych od gory Tabor). Przeczystego powietrza w Puszczy
Augustowskiej i żubrów w Puszczy Białowieskiej. Zabytków historii od kolegiaty
w Tumie pod Łęczycą (XIIwiek) poprzez przepiękny romanski kościół sw. Idziego w
Inowlodzy z 1098r, do Krakowa ze wspaniałym Wawelem (siedzibą krolow polskich),
Lublinem z jego Zamkiem i kaplicą z freskami malowanymi za króla Jagielly w
XVw. Toruniem i Gdanskiem z ich budowlami gotyckimi mającymi po 600-700lat.
I z Warszawą ze swym Starym Miastem (całkowicie odbudowanym po zniszczeniu
przez Niemcow w 1944) , jej nowoczesną architektura, hotelami Sheraton czy
Marriot ale i też obrzydliwym Pałacem Kultury i Nauki – „darem” Związku
Sowieckiego.

I jest też krajem cmentarzem – Treblinka, Auschwitz, Majdanek, krajem
rozbitych macew, gdzie spod palców można wyczytać – ....tu spoczywa
błogosławiony ....
I jest też krajem, gdzie w synagodze w Tykocinie zobaczysz to, co w nim było, a
czego już nie ma....

Jest krajem tradycji świąt, rodziny, kurtuazji wobec kobiet, szacunku dla
przodków i krajem wiernym swoim tradycjom.

Jest krajem ułanskiej fantazji (na drogach też), wypitej do końca szklanki
wódki, burdy ale i pojednania jeśli jest „Sprawa”.

No jest krajem pięknych kobiet. A najpiękniejsza z nich jest moja Monika. I
basta.
Kto podniesie rękawicę?

Kocham mój kraj, Mosze.
Pozdrawiam Cie serdecznie


Ja zyd prawie nic nie wiem o tradycji Polskiej. Czy mozemy w tym watku tylko
pisac jak polacy obchodza swieta w domu i w kosciele, jak sie modla, jakie
potrawy jedza itd. Polacy z calego swiata tutaj pisza, niech tez powiedza jak
obchodza w ich miejscach. Nie potrzebujemy tutaj polityki (jest dosyc w innych)
Bede tylko pisac o zydowskiej jak ktos poprosi. (oprocz tego Miriam robi lepiej
i ja nie dochodze jej stop)
Pozdrawiam i zapraszam,
Mosze
(... bedziesz milowal bliznego swego jak siebie samego-MOJ 3,19/18;Luk 10,27)


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,13,29821,29821,Polska_Polacy_Tradycja.html


Temat: [polski] Gwara w 'Chłopach'
ja znalalzem taki cos:

We współczesnej literaturze polskiej istnieje prąd nazywany przez krytykę „nurtem wiejskim”. Literackie obrazy wsi są różnorodne. Raz jest to okolica spokojna, wesoła, wręcz sielankowa, innym razem targane niepokojami miejsce buntu. Kolejne epoki literackie kreowały odmienne wizerunki wsi-od pochwały gminnego życia, przez realistyczne obrazy krzywdy ludzkiej, zacofanie chłopa, konflikty z dworem, aż po fascynację niepowtarzalnym kolorytem tego miejsca.
Chciałbym podkreślić, że bezsprzecznie najważniejszym utworem początku XX wieku opisującym chłopską egzystencję jest powieść Władysława Stanisława Reymonta zatytułowana „Chłopi”.

Praca nad powieścią trwała ponad 10lat (1897-1908). Istotny wpływ na powstanie „Chlopów” miały zmiany zachodzące na polskiej wsi w II polowie XIX wieku,a szczególnie proces unarodowienia chlopów, przyjęcie przez nich współodpowiedzialności za przyszłe losy kraju, dojrzewanie do roli świadomych obywateli.
Nie bez znaczenia jest też pochodzenie pisarza. Nie był chłopem, ale dzieciństwo i młodość spędzil na wsi, dlatego też dobrze poznał to środowisko. Pomimo swoich licznych podróży po świecie, osiedlenia się w Warszawie uważał sie za człowieka ziemi i wsi. Związał się także ze środowiskiem młodych demokratów, którzy utwierdzili go w jego zainteresowaniach problematyką wiejską. Wnioskuję, że wszystkie te czynniki wpłynęły na przekonanie Reymonta,iż polski czytelnik potrzebuje obszernej powieści o życiu chłopów.

Utwór uznany za epopeję chłopską, przedstawia panoramę życia mieszkańców Lipiec.
Reymont traktuje wieś jako zamkniętą społeczność o ustalonej hierarchii wartości, odsłaniając przy tym trapiące ją wewnętrznie spory i animozje. Ich podstawą są zazwyczaj spory o ziemię, podstawę egzystencji, walka o nią stanowi główny wątek powieści.
Reymont szczegółowo analizuje stan chłopskiej umysłowości, wiejską kulturę, oobyczaje, stosunki z dworem. Wydobywa głębię ludzkich przeżyć, motywy postępowania, tęsknoty, lęki ukazuje walkę o sprawy uznawane za najważniejsze. Opisy prac polowych, obrzędów, liturgicznych, obyczajów ukazują mieszkańców Lipiec jako społeczność odrębną kulturowo, hołdującą odwiecznemu porządkowi natury.
Język bohaterów został wystylizowany na gwarę wiejską. Reymont wykorzystał przede wszystkim zasoby gwary łowickiej. Dialektyzacja obejmuje wszystkie warstwy języka.
Pisarz stworzył wrażenie autentycznej gwary, która jednak pozostaje czytelna i zrozumiała dla odbiorców.

Życie na wsi toczy się zgodnie z rytmem przyrody. Zmiany pór roku warunkują ludzkie zachowania, wyznaczają czas zasiewów i zbiorow. Chłopi podporządkowują się temu cyklowi, uzależniając od niego rozkład swoich prac, jak i spędzanie wolnego czasu. W „Chłopach” życie toczy się godnie, powoli, wedle ustalonego porządku. Człowiek ma w nim wyrażnie przeznaczone miejsce. Nie zagraża mu chaos. Praca i zabawa, rodzenie się i umieranie-wszystko ma tu swój czas. Gdy naturalny rytm , zgodny z porządkiem przyrody, zostaje zakłócony (tak się dzieje w momoencie, gdy lipieccy chłopi siedzą w więzieniu i nie mogą przygotować ziemi pod zasiew), wieś robi wszystko by go przywrócić. Dlatego Jagna, stanowiąca element destrukcyjny, zakłócający ład, musi zostać wyeliminowana ze zbiorowości. Spory i nieporozumienia nie moga zburzyć bytowania gromady.
Obok czasu natury istnieje jeszcze czas sakralny, obrzędowy, wyznaczany przez święta kościelne, odpusty, życie towarzyskie. Religijność, wbudowana w porządek życia, narzuca wszystkim taki sam sposób bycia. Lipieccy chłopi żyją powolnym rytmem, od wieków wykonując te same czynności, maja do nich wręcz nabożny stosunek. Jest to religijność naturalna, spontaniczna, polegająca na mocnym przeżywaniu obecności Boga w naturze. Kalendarz kościelny powiązany jest z ludowymi obyczajami i cała kulturą wsi. O bogactwie tej kultury świadczy wielość opisywanych przez Reymonta obrzędów (B.Narodzenie, Wielkanoc, Boże Ciało, Zaduszki) oraz porządkiem prac polowych odzwierciedlającym życie natury.

Problemów w powieści jest wiele,a najważniejszy z nich to znaczenie ziemi-jedyna hierarchia, która wywiera rzeczywisty wpływ na życie wsi, wynika z wielości posiadanej ziemi. Mniejsze znaczenie bowiem chłopi przywiązywali do pieniedzy. Potwierdza to sytuacja młynarza, który ,choć jest bogaty, nie cieszy się poważaniem, poniewaz majątek nie jest wynikiem pracy na ziemi, ponadto pożycza pieniądze na procent. Zródłem autorytetu jest stan zamożności gospodarskiej, czyli ilości ziemi i inwentarza. Chłopów cechuje zachłanny stosunek do własności, który często popycha ich do lekceważenia potrzeb innych oraz myślenie kategoriami ekonomocznymi (Dominikowa wydaje córkę za Borynę tylko ze względu na jego majatek. Hanka modląc się przy trumnie Macieja liczy w myślach morgi przypadające jej rodzinie). Stan posiadania decyduje o pozycji człowieka w hierarchii społecznej. Uwidacznia sie ona na każdym kroku: w kościele (najbogatsi zajmują miejsca blisko ołtarza, biedota tłoczy sie w korytarzu; w karczmie-miejsca mniej tłoczne). Nawet w chwili śmierci mieszkańcy Lipiec nie są równi wobec siebie – gospodarz umiera w łóżku, a parobek w oborze.
Reymont wykreował uniwersalny obraz wsi, mitologizujac chłopski żywot-powieściowa rzeczywistość upodabnia się do mitu, ukazując odwieczny dramat ludzkiej egzystencji.

Życie wiejskie w powieści Reymonta zyskuje głęboki sens symboliczny.
Symbolizm wpisany został w wybrane sceny o wyjątkowym charakterze. I tak niewątpliwie zauważam, iż symboliczny charakter ma scena śmierci Macieja Boryny, który umiera na polu, siejąc wśród szumu drzew opłakujących odejście gospodarza, a także scena odsunięcia się Antka od zagrożonej przez wieś Jagny i rozpoczecia przez niego żniw. Podkreślają one,że podstawowym dobrem chłopa nadającym sens jego życiu jest ziemia.
Reymont łaczy ze sobą (oprócz symbolizmu) różne techniki pisarskie takie jak:
Realizm, który obecny jest w opisach życia chłopów na wielu płaszczyznach: psychologicznej, społecznej, obyczajowej (tu szczególnie wnikliwie przedstawił autor wygląd chałup chlopskich, strojów, sprzętow, itd.)
Naturalizm natomiast podkreśla biologizm bohaterów, ich podporządkowanie sie prawom natury. Postępowanie Jagny wynika z podświadomej, biologicznej energii życia, której dziewczyna poddaje sie biernie. Także romans między nią a Antkiem ma żywiołowy, instynktowny wymiar.
Ostatnią techniką, którą chciałbym dokładniej zaprezentować jest Impresjonizm zauważalny przede wszystkim w opisach przyrody. W poetycki sposób Reymont utrwala chwile z życia natury (wschod słońca, nadejście zimy itd.), eksponuje rozmyte przez mgły lub dymy kształty i pastelowe, często przenikające się barwy. Dokonuje także personifikacji prezentowanego pejzażu.
Źródło: topranking.pl/911/polski,gwara,w,chlopach.php



Designed by Finerdesign.com